
Niniejszy tekst dotyczy masażu Lomi Lomi (rozumianego w dawnych Hawajach jako ugniatanie, rozcieranie, praca z ciałem, czy masaż w jego szerszym zakresie i obejmującego większość znanych nam jego odmian), a nie tylko najbardziej popularnych w Polsce wersji tj. Lomi Lomi Nui, czy Lomi Lomi w wersji SPA.
Kiedy stoisz przed wyborem między masażem lomi lomi a masażem klasycznym, warto zrozumieć, że nie chodzi tu tylko o różnicę w technice. To dwa zupełnie odmienne podejścia do pracy z ciałem, dwa różne spojrzenia na to, czym właściwie jest proces zdrowienia. I choć oba mają swoje miejsce w świecie terapii ciała, różnią się niemal wszystkim – od intencji, przez technikę, aż po to, co dzieje się w ciele i umyśle podczas sesji.
Masaż klasyczny – precyzja i cel
Masaż klasyczny to przede wszystkim metoda, która operuje w strukturze. Ma swoją konkretną sekwencję ruchów, kierunek ich wykonywania, określoną kolejność i technikę. To system, który powstał, by służyć ciału w jego wymiarze stricte fizycznym, biologicznym. Kiedy masażysta wykonuje klasyczny masaż, pracuje głównie dłońmi, a jego celem jest przepychanie krwi i limfy, rozluźnienie mięśni, poprawa krążenia.
To terapia, która koncentruje się na warstwie mięśniowej i tkankowej. Działa konkretnie, celowo i precyzyjnie. Każdy ruch ma swoje uzasadnienie fizjologiczne, każda technika służy poprawie funkcjonowania układu krążenia, odżywiania tkanek, eliminacji toksyn. Masaż klasyczny to narzędzie do wsparcia ciała w jego biologicznym aspekcie.
I właśnie ta przewidywalność, ta struktura i konkretność jest siłą masażu klasycznego. Wiesz, czego się spodziewać. Wiesz, że praca będzie skupiona na twoich mięśniach, stawach, układzie krążenia. To doskonałe rozwiązanie, gdy potrzebujesz czegoś, co bezpośrednio zadziała na napięcia fizyczne, ból i zmęczenie mięśni.
Lomi Lomi – intuicja i całość
Masaż Lomi Lomi to coś zupełnie innego. To nie tylko masaż – to bodywork. Praca z ciałem, która nie ogranicza się do samego masowania. To sztuka dotyku, która obejmuje nie tylko warstwę fizyczną, ale także duchową, energetyczną, psychosomatyczną. Lomi Lomi nie ma sztywnych zasad co do kierunku ruchów czy ich kolejności. Nie opiera się na schematach, ale na czuciu ciała, na wsłuchiwaniu się w jego potrzeby.
To praca intuicyjna, która pozwala ciału samemu wskazać, czego właściwie potrzebuje. Masażysta nie narzuca sekwencji, ale podąża za energią, za napięciami, za miejscami, które domagają się uwagi. I w tej swobodzie tkwi głęboka mądrość – ciało wie, czego mu trzeba, jeśli tylko mu pozwolisz się wypowiedzieć.
Lomi Lomi zawiera w sobie elementy fizjoterapii – ruchy bierne, pracę z powięzią, punkty spustowe, rozciąganie mięśni. To nie jest samo głaskanie ciała. To kompleksowa praca, która może być równie intensywna fizycznie, jak masaż klasyczny, ale jednocześnie sięga dalej. Sięga tam, gdzie fizyczne napięcie łączy się z emocją, gdzie ból ciała ma swoje korzenie w bólu mentalnym.
To właśnie dlatego lomi lomi jest doskonałym narzędziem w pracy psychosomatycznej. Świetnie wspiera sesje coachingowe, psychoterapeutyczne. Pomaga uwolnić to, co uwięzione nie tylko w mięśniach, ale także w pamięci ciała, w emocjach, które odkładamy gdzieś głęboko, bo nie mamy siły ich przeżyć na co dzień.
Różnica w podejściu – schemat kontra płynność
Kiedy porównujesz te dwie formy pracy z ciałem, pierwsza różnica, która rzuca się w oczy, to stopień swobody i struktury. Masaż klasyczny to mapa, którą masażysta dokładnie zna i według której się porusza. Lomi lomi to podróż bez mapy, gdzie kierunek wyznacza samo ciało.
Praca w masażu klasycznym ma swój cel – poprawić krążenie, rozluźnić mięsień, zredukować napięcie. W Lomi Lomi ruch ma przestrzeń, by być czymś więcej – może być transformujący, może nieść w sobie intencję uzdrowienia, może otwierać kanały energetyczne, może pozwalać ciału na głębsze odprężenie, na poczucie bycia otulonym, bezpiecznym.
W masażu klasycznym pracuje się dłońmi, Lomi Lomi używa przedramion jako głównego narzędzia, co sprawia, że dotyk jest bardziej obejmujący, bardziej całościowy. To tak, jakby różnica między dotknięciem palcem a objęciem całym ramieniem. Jedno jest precyzyjne, drugie – otulające.
Warstwy oddziaływania – ciało kontra całość
Masaż klasyczny skupia się na warstwie fizyczno-biologicznej. To jego domena i jego siła. Działa na mięśnie, stawy, krążenie, układ limfatyczny. To konkretna pomoc dla ciała, które potrzebuje wsparcia w aspekcie materialnym.
Lomi Lomi natomiast nie dzieli człowieka na części, traktuje ciało jako całość. Ciało, emocje, energia, dusza – wszystko to splata się w jedno i wszystko zasługuje na uwagę. Dlatego właśnie Lomi Lomi może zawierać elementy rytualne, może pracować z oddechem, z intencją, z przestrzenią energetyczną.
To nie oznacza, że Lomi Lomi jest lepsze od masażu klasycznego. To znaczy, że każda z tych technik służy różnym potrzebom. Czasem potrzebujesz konkretnej pracy z danym mięśniem, który boli, czasem czegoś, co pozwoli Ci poczuć się na nowo zintegrowanym, połączonym ze sobą, odprężonym nie tylko fizycznie, ale też emocjonalnie i duchowo.
Współczesne zastosowanie – profilaktyka i psychosomatyka
Współcześnie Lomi Lomi zyskuje coraz większe znaczenie jako narzędzie profilaktyki zdrowia psychofizycznego. W świecie, gdzie stres, napięcie i rozłączenie z ciałem stały się codziennością, Lomi Lomi oferuje przestrzeń do ponownego połączenia. Do powrotu do siebie. Do odnalezienia równowagi między tym, co fizyczne, a tym, co duchowe.
Masaż klasyczny także ma swoje miejsce w profilaktyce – pomaga utrzymać ciało w dobrej kondycji, wspiera regenerację, działa odprężająco. Ale jego działanie pozostaje głównie w sferze fizycznej.
Lomi Lomi, dzięki swojej naturze otwartej na różne wymiary człowieka, świetnie sprawdza się w pracy psychosomatycznej. Pomaga rozładować napięcia, które mają swoje źródło nie tyle w przemęczeniu mięśni, co w stresie, lęku, niewypłakanych łzach, niewykrzyczanym gniewie. To bodywork, który pozwala ciału opowiedzieć swoją historię i w tej opowieści znaleźć uzdrowienie.
Który masaż wybrać?
Nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Zależy to od tego, czego potrzebujesz w danym momencie. Jeśli twoje ciało domaga się konkretnej pracy, jeśli masz napięte mięśnie po treningu, jeśli potrzebujesz poprawić krążenie i rozruszać układ limfatyczny – masaż klasyczny będzie doskonałym wyborem.
Jeśli natomiast czujesz, że potrzebujesz czegoś więcej, że twoje ciało nosi w sobie nie tylko napięcie fizyczne, ale też emocjonalne, że potrzebujesz nie tylko rozluźnienia mięśni, ale też przestrzeni do odprężenia się na głębszym poziomie, do poczucia się bezpiecznie, do transformacji – wtedy Lomi Lomi będzie tym, czego szukasz.
Obie formy mają swoją wartość. Obie są cenne. Różnica polega na tym, że masaż klasyczny to narzędzie pracy z ciałem, a Lomi Lomi to bardziej holistyczne narzędzie pracy z ciałem, psychiką i energią.
Zatem co wg Ciebie jest dla Ciebie?

